Temat: Czy idzie się dogadać z komornikiem sądowym w Krakowie – proszę o pomoc

Moja znajoma ma problem związany ze sporym długiem. Sprawa jest dość skomplikowana, chodzi o kredyt, który żyrowała i ogólnie została oszukana, ale póki co wszystko jest na jej niekorzyść. Na razie komornika nie ma, sprawa jeszcze w sądzie, ale pytanie czy w razie czego z komornikami można się jakoś dogadać w kwestii spłacania? Dług bardzo dużo, zarabia śmieszne pieniądze i na pewno będzie problem.

2

Odp: Czy idzie się dogadać z komornikiem sądowym w Krakowie – proszę o pomoc

ZAWSZE możesz się dogadać i zawsze trzeba to robić. Nie ma nic gorszego jak unikanie odpowiedzialności, nawet jeśli się z tym nie zgadzasz, bo sprawa była jaka była. Jak wejdziesz sobie na przykładową tę http://www.krakow-komornik.com.pl/kontakt/ stronę, która jest prowadzona właśnie przez komornika sądowego w Krakowie to masz tam podane dane kontaktowe. Możesz na przykład zadzwonić i umówić się na spotkanie albo zwyczajnie przyjść w godzinach otwarcia i tyle. Warto to zrobić, naprawdę!

3

Odp: Czy idzie się dogadać z komornikiem sądowym w Krakowie – proszę o pomoc

Dokładnie jak wyżej, z takimi sprawami nie ma żartów i unikanie nic tutaj nie zmieni, wydłuży może względny spokój, ale dług będzie narastał. Jak się dogadasz to odsetki można zatrzymać.

4

Odp: Czy idzie się dogadać z komornikiem sądowym w Krakowie – proszę o pomoc

Ja to rozumiem, bardziej chodziło mi o to czy komornicy są skłonni do jakichś negcjacji, rozkładania na długie raty, nie wiem co tam jeszcze można zrobić.

5

Odp: Czy idzie się dogadać z komornikiem sądowym w Krakowie – proszę o pomoc

Jak trafisz na normalnego człowieka to jak najbardziej, pójdą na rękę. Na pewno ja uważam, że łatwiej dogadać się z komornikiem niż z firmą windykacyjną, tamci to jakaś masakra normalnie.

6

Odp: Czy idzie się dogadać z komornikiem sądowym w Krakowie – proszę o pomoc

Ja też miałem taką sytuację. Początkowo unikałem kontaktu, ale w końcu się zawziąłem i poszedłem do kancelarii. Rozmowa nie należała do najprzyjemniejszych, ale poszli mi na rękę.